User-agent: Mediapartners-Google* Disallow:
SREBRO KOLOIDALNE
Srebro koloidalne jest dość znanym w Kanadzie i USA alternatywnym do antybiotyków środkiem stosowanym do zwalczania chorobotwórczych mikroorganizmów.Niezwykle skutecznym, bezpiecznym w użyciu, posiadającym dodatkowa przewagę nad powszechnie stosowanymi antybiotykami, a mianowicie bakterie nie są wstanie uodpornić się na zabójcze działanie srebra.Bogata literatura podaje, że srebro koloidalne jest bardzo skutecznym środkiem o działaniu przeciw bakteryjnym, przeciw pierwotniakowym i grzybobójczym. Srodkiem skutecznym w zwalczaniu około 650 rodzajów różnych bakterii i podobno niektórych wirusów. Srebro znane jest od zarania ludzkości ze swoich leczniczych właściwości, w koloidalnej postaci zaczęto je stosować ok roku 1938. Od czasu wynalezienia penicyliny srebro koloidalne zostało prawie zapomniane, antybiotyki zaczęły panować niepodzielnie w oficjalnej medycynie. Popularność srebra koloidalnego zaczęła się odradzać, gdy odkryto niezwykła zdolność bakterii do uodparniania się na antybiotyki a co gorsza " produkcji" mutantów odpornych na wszystkie znane antybiotyki.
Po raz pierwszy zetknąłem się z informacja na temat srebra koloidalnego przeglądając magazyn NEXUS, była tam zamieszczona reklama urządzenia do jego produkcji z krótkim opisem niezwykłych właściwości leczniczych tego środka. Ot, jeszcze jedna reklama "cudownego" leku pomyślałem odkładając NEXUS na półkę. Kilka miesięcy pózniej w magazynie dla krótkofalowców 73 AMATEUR RADIO TODAY . znalazłem artykuł napisany przez amerykańskiego krótkofalowca WA8YKN pod tytułem "Build a Colloidal Silver Generator, czyli jak zbudować urządzenie do domowej produkcji koloidalnego srebra. Artykuł zawierał też sporo informacji na temat właściwości i zastosowania srebra koloidalnego. Ciekawe pomyślałem, trzeba będzie kiedyś zrobić coś takiego. Nie przyszło mi na myśl ze to "kiedyś" nastąpi tak szybko. Kilka miesięcy pózniej spotkałem się znowu ze srebrem koloidalnym a było to już spotkanie naprawdę bliskie......
Zaczęło się od "przewiania" w ciepły Majowy dzień pracowałem wewnątrz urządzenia wentylacyjnego przeprowadzając analizę wibracyjną łożysk. Spędziłem tam kilkanaście minut w silnym strumieniu zimnego powietrza, następnego dnia nie mogłem już wstać z łóżka.Po kilku dniach czułem się jeszcze gorzej, pojawiły się obrzęki stawów, wywiązała się gorączka, zacząłem tracić na wadze. Lekarze nie byli w stanie znaleść przyczyny mojej choroby, przeprowadzono masę różnego rodzaju testow i analiz, ciagle bez skutku.Spędziłem kilka dni w szpitalu, lecz i tu nie znaleziono przyczyny. Oczywiście faszerowano mnie kilkoma rodzajami antybiotyków, lecz złe samopoczucie i gorączka utrzymywaly się dalej. Sytuacja ta zdenerwowała na tyle moja żonę, że wręcz zmusiła mnie do wizyty u znanego w Toronto irydologa Dr. Szczęsnego. Wizyta trwało około godziny i przypominała raczej typowe spotkanie z lekarzem, czyli dokładny wywiad i badanie zewnętrznych objawów itp. Zawiodłem się trochę na wynikach badania już typowo irydologicznego, czyli diagnozowanie na podstawie zmian w tęczówce oka. Diagnoza była raczej oględna, czyli dalej nie znalem przyczyny mej choroby. Najważniejsze było jednak podsumowanie całej wizyty, Dr. Szczęsny zapisał mi zestaw leków ziołowych oraz SREBRO KOLIDALNE...Ze stwierdzeniem ze jego głównym zadaniem jest pomoc organizmowi w zwalczeniu choroby poprzez jego wzmocnienie i uruchomienie naturalnych mechanizmów obrończych. Po kilku dniach stosowania leków ziołowych i srebra koloidalnego odczułem wyraśną poprawę, spadla gorączka, wrócił apetyt a po trzech tygodniach wróciłem do pracy obolały nieco, ale już prawie na normalnym "chodzie".Nie twierdze, że to srebro koloidalne postawiło mnie na nogi, raczej cały zestaw zapisanych leków pomógł mi wrócić do normalnego życia. Niemniej od tego czasu zainteresowałem się bliżej srebrem koloidalnym, szybko odnalazłem w/w artykuł na temat budowy urządzenia do jego produkcji....
Były dwie podstawowe przyczyny, dla których postanowiłem sam produkować srebro koloidalne, pierwsza to oczywiście jego lecznicze właściwości droga to wręcz zbójecka cena na rynku. Otóż za małą buteleczkę o pojemności ok. 150 g musiałem zapłacić 27 dolarów kanadyjskich. Sprawdziłem w kilku sklepach jak i na Internecie, ceny są zróżnicowane, ale jednak wszędzie bardzo drogo. Produkcja koloidalnego srebra jest niezwykle tania, koszt produkcji np. w/w buteleczki wyniesie około kilkunastu centów. Koszt budowy mego "colloidal silver generator, czyli generatora srebra koloidalnego wyniósł ok. 35 dolarów. Używając generator od kilkunastu miesięcy wyprodukowałem wiele litrów srebra koloidalnego na użytek rodziny i przyjaciół.
Zasada produkcji jest bardzo prosta do dwóch elektrod wykonanych z czystego srebra zanurzonych w destylowanej wodzie podłączamy zródło prądu stałego o napięciu ok.30 V. Przepływ prądu miedzy elektrodami zgodnie ze zjawiskiem fizycznym zwanym elektroliza powoduje odrywanie się cząsteczek srebra, które zaczynają tworzyć zawiesinę, czyli koloid. Już niewielka zawartość cząsteczek srebra tworzących koloid, bo ok. 5 ppm ( 5 części na milion) przejawia silne działanie anty bakteryjne. Wartość ta, czyli 5 ppm może być obrazowo przedstawiona na następującym przykładzie, otóż proszę sobie wyobrazić ze w milionie zielonych jabłek znajdziemy 5 czerwonych, czyli będzie dokładnie 5 ppm.
Srebro koloidalne może być stosowane zewnętrznie do wszystkich problemów skórnych jak I wewnętrznie od bólu gardła do zatruć pokarmowych. Osobiście przekonałem się ze SK doskonale przyspiesza gojenie wszystkich skaleczeń, dosłownie w ciągu nocy znikają zaognienia, rana goi się znacznie szybciej niż przy zastosowaniu jodyny czy wody utlenionej. Również SK jest bardzo skuteczne w przypadku zaziębień powodując znaczne skrócenie czasu choroby.
O skuteczności SK przekonał się jeden z moich współpracowników o imieniu Martin, otóż podarowałem mu kiedyś buteleczkę srebra koloidalnego niedługo potem miał okazje wypróbować skuteczność tego środka. Pewnego wieczoru Martin zaczął odczuwać nieprzyjemne sensacje żołądkowe, po ciężkiej nocy wymęczony biegunka i wymiotami zgłosił się do lekarza. Po powrocie do domu przypomniał sobie o moim podarunku I natychmiast wypił pół buteleczki srebra koloidalnego, następnego rana był już w pracy zapomniawszy o swoich problemach żołądkowych. Kilka godzin pózniej odebrałem osobiście telefon od jego lekarza z prośbą , aby Martin z kontaktował się z nim jak najszybciej, bowiem wyniki testów wykazały poważne zatrucie bakteryjne i wymagane są dodatkowe testy. Martin od dzwonił ze czuje się doskonale i nie widzi żadnej potrzeby dalszego testowania.
O ile temat domowej produkcji srebra koloidalnego zainteresuje czytelników, to chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami po przez opisy prostych urządzeń i metod uzyskania do nie ustępującym jakością wyrobom oferowanym do sprzedaży.
S.D WRÓĆ